Forum Dziewczyński świat! Strona Główna Dziewczyński świat!
Forum dla dziewczyn :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A po studiach praca.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dziewczyński świat! Strona Główna -> O szkole
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Czw 21:22, 09 Paź 2008    Temat postu: A po studiach praca.

Kontynuujemy dyskusję o pracy (rozpoczętą w dziale "Studia"), którą podejmiemy po skończeniu naszych studiów.

Ostatnio zmieniony przez Plina! dnia Czw 21:42, 09 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Nie 11:37, 05 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:23, 09 Paź 2008    Temat postu:

A ja wole wybrać takie studia, żeby potem mieć multum pieniędzy i nie martwić się, że nie starczy mi na to na tamto.
Moja siostra kocha swoją prace, jest nauczycielką ale żałuje, bo mogła iść na zupełnie inny bardziej opłacalny kierunek.


Ostatnio zmieniony przez tailyweily dnia Nie 11:38, 05 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shatine
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 18:39, 05 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:24, 09 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
A ja wole wybrać takie studia, żeby potem mieć multum pieniędzy i nie martwić się, że nie starczy mi na to na tamto.
Moja siostra kocha swoją prace, jest nauczycielką ale żałuje, bo mogła iść na zupełnie inny bardziej opłacalny kierunek.


Kurde, a moja mama zarabia osiemset z hakiem na miesiąc, ale robi to, co naprawdę kocha i w życiu by się nie zamieniła. Dobrze się uczyła, mogła spokojnie iść do liceum, zdać maturę i studiować, ale wybrała krawiectwo i jest szczęśliwa.

Wolę to, niż mieć depresję po pierwszym miesiącu pracy z tego powodu, że nie spełniam swoich marzeń i robię coś, czego w gruncie rzeczy nie lubię.

oO

EDIT

Morphine. napisał:
Shatine , jakie to źródło? Może podzielisz się nim razem z nami ? Wink Okazja jest, zależy jak się załapiesz.


Jakaś mało warta książka, mniejsza z tym ; )
Ale, właśnie - "zależy jak się załapiesz"; bałabym się iść na archeologię. Chociaż, może też niewielu ludzi wybiera ten kierunek, tym samym łatwiej jest pracować "gdzieś". Ale, zakładając, że ktoś nie ma szans na wyjazd - co może robić? Pracować w biurze, przy papierach?


Ostatnio zmieniony przez Shatine dnia Nie 18:44, 05 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Sob 15:34, 04 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:30, 09 Paź 2008    Temat postu:

Ja nie byłabym taka ufna wobec tych nowo powstałych kierunków.
Aktor tańca? Co to za zawód? Co będziesz po tym robić?
Później rośnie liczba bezrobotnych po studiach z tytułem magistra...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Sob 15:59, 04 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:31, 09 Paź 2008    Temat postu:

Plina! napisał:
Ja nie byłabym taka ufna wobec tych nowo powstałych kierunków.
Aktor tańca? Co to za zawód? Co będziesz po tym robić?
Później rośnie liczba bezrobotnych po studiach z tytułem magistra...


To można brać jako studia drugorzędne, jako "hobby" a nie kierunek, który zapewni ci dobry byt to samo z archeologią czy etnologią. Nie ma sensu przedobrzać, wymyślać sobie niestworzone kierunki bo jest mało na nie popytu, no chyba, że już naprawde się tym mega intresujemy i od dłuższego czasu chcemy na to iść.


Ostatnio zmieniony przez tailyweily dnia Sob 16:00, 04 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morphine.
Użytkowniczka Lipca.


Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Auf das Schloss.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Sob 18:21, 04 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:31, 09 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
Plina! napisał:
Ja nie byłabym taka ufna wobec tych nowo powstałych kierunków.
Aktor tańca? Co to za zawód? Co będziesz po tym robić?
Później rośnie liczba bezrobotnych po studiach z tytułem magistra...


To można brać jako studia drugorzędne, jako "hobby" a nie kierunek, który zapewni ci dobry byt to samo z archeologią czy etnologią.

hm, dlaczego ? mam znajomego archeologa, świetne zarabia, ma dom, dzieci, doskonale mu się układa. faktem jest, że rzadko przebywa w domu, wykopaliska itp. Słyszałam zupełnie odwrotnie. Gdyby tak było, że archeologowie sami płaciliby za wyjazd, nie istniałby taki zawód. Bo tak na logikę, kto chciałby płacić za własną prace? Rolling Eyes Shatine , jakie to źródło? Może podzielisz się nim razem z nami ? Wink Okazja jest, zależy jak się załapiesz.


Ostatnio zmieniony przez Morphine. dnia Sob 18:24, 04 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Sob 18:28, 04 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:32, 09 Paź 2008    Temat postu:

Jeden z nielicznych skarbie, taka prawda. Też moge dać przykłady jednostek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Nie 19:12, 05 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:32, 09 Paź 2008    Temat postu:

Nie po to haruje jak wół, żeby później nie starczało mi do końca misiąca.
Fakt faktem TO JEST POLSKA i tutaj, żeby życ jak człowiek musisz mieć zawód opłacalny.

A pracę można znaleźć sobie również taką, żeby ją kochać...

Aktor tańca = musicale, owszem dla człowieka ze znajomościami, albo genialnie utalentowanego. Nieliczni po tym kierunku mogą się załapać to tego typu przedsięwzięć. Przeważnie będą to bezrobotni.

A żeby być aktorem wcale nie trzeba być po aktorstwie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shatine
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie 19:22, 05 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:33, 09 Paź 2008    Temat postu:

Plina! napisał:
Nie po to haruje jak wół, żeby później nie starczało mi do końca misiąca.
Fakt faktem TO JEST POLSKA i tutaj, żeby życ jak człowiek musisz mieć zawód opłacalny.


Nie chcę być nieszczęśliwa.
To osiemset było przykładem. To jest jedna z najniższych krajowych za pełny etat. Niech bym zarabiała tysiąc dwieście. Nie będę płakać.

Plina! napisał:
A pracę można znaleźć sobie również taką, żeby ją kochać...


Ale do tego trzeba mieć kupę tego pieprzonego szczęścia, które trafia się nielicznym.

Plina! napisał:
A żeby być aktorem wcale nie trzeba być po aktorstwie.


I potem się aktorami nazywa gwiazdki seriali, które na swoim koncie nie mają żadnych osiągnięć artystycznych ponad dwa tysiące odcinków.

Niewiele osób ma na tyle świetną dykcję, warunki fizyczne i zdolności, żeby pracować w teatrze czy zdawać eksternistycznie. I tu znów przewija się temat szczęścia.

Proponuję eot, bo się nasłucham^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Wto 17:44, 07 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:34, 09 Paź 2008    Temat postu:

Jezu nie jesteśmy dziećmi, żeby wychodzić z założenia "pracuje za 700 złoty ale kocham to co robie" tak jak Plina powiedziała, to jest Polska i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shatine
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Bytom

PostWysłany: Wto 17:52, 07 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:35, 09 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
Jezu nie jesteśmy dziećmi, żeby wychodzić z założenia "pracuje za 700 złoty ale kocham to co robie" tak jak Plina powiedziała, to jest Polska i tyle.


To jest moje życie.

Jezu - do mnie? Miło, ale bez przesady ; )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mischievous
Alfons


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 4901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 18:36, 07 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:35, 09 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
Jezu nie jesteśmy dziećmi, żeby wychodzić z założenia "pracuje za 700 złoty ale kocham to co robie" tak jak Plina powiedziała, to jest Polska i tyle.

To, że mam inne priorytety nie znaczy, że jestem dzieckiem Rolling Eyes
Ty lecisz na kasę, a ja na zawód. Logiczne, że 700 złotych to przesada, bo za to nie da się utrzymać, ale jak starczy mi do pierwszego, to nie będę narzekać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
billiejean
Użytkowniczka Czerwca.


Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 681
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 5/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 19:31, 07 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:36, 09 Paź 2008    Temat postu:

Uczucie że "robisz to co kochasz" minie po kilku latach życia w ubóstwie za marne 700 zł za które kupisz spodnie i bluzkę + może ewentualnie suchą bułkę co?? i Ci żółciaki zostaną.

Jeśli chcesz żyć na poziomie i nie być sfrustrowaną bo nie stać Cię na jedzenie + ubranie się+ opłaty+drobne wydatki itepe, to musisz pracować za dobrą pensyjkę.
Wogole nie wyobrażam sobie zarabiać w przyszłości marne 2 tysiaki co?? a co dopiero 700 zł Shocked Shocked Shocked
Rozumiem, dorywcza praca studencika to można się zadowolić groszami, ale nie stała praca w przyszłości! Shocked Shocked

Zajmę się tym co przyniesie mi kasę. Po prostu. I wtedy to pokocham : ) Takie są realia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mischievous
Alfons


Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 4901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 19:52, 07 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:37, 09 Paź 2008    Temat postu:

Ja pierdole, nikt nie mówi tu o pracy za głodową pensje Rolling Eyes Chodzi tu o płacę za którą można się bez problemu utrzymać. Do tego nie trzeba zarabiać 3 patyków.

Nie wiem co uważasz za normalny poziom, ale jakoś od paru lat utrzymuję się za mniej niż "marne 2 tysiaki" i nie jem suchych bułek ani nie chodzę ciągle w tym samym.
Miło, że po raz kolejny lepiej znasz cudzą psychikę niż osoba zainteresowana Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morphine.
Użytkowniczka Lipca.


Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Auf das Schloss.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 17:30, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:37, 09 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
Jezu nie jesteśmy dziećmi, żeby wychodzić z założenia "pracuje za 700 złoty ale kocham to co robie" tak jak Plina powiedziała, to jest Polska i tyle.

i co z tego że Polska? Pojedziesz do Anglii. i co? wszędzie jest to samo. Rolling Eyes
billiejean napisał:
Uczucie że "robisz to co kochasz" minie po kilku latach życia w ubóstwie

tego nie możesz wiedzieć. ;] Jeśli ktoś naprawdę, chciał być w tym zawodzie. To uwierz, że będzie szczęśliwy. Nawet mają te marne 700 zł. Mija? Cóż. .. masz jakieiś podstawy by tak sądzić?
billiejean napisał:
za marne 700 zł za które kupisz spodnie i bluzkę + może ewentualnie suchą bułkę co?? i Ci żółciaki zostaną.

tak uważasz. ? .. niekoniecznie. jeśli nie musisz koniecznie kupować firmówek, to uwierz. kupi się o niebo więcej niż spodnie i bluzka + sucha bułka.
billiejean napisał:
Jeśli chcesz żyć na poziomie i nie być sfrustrowaną bo nie stać Cię na jedzenie + ubranie się+ opłaty+drobne wydatki itepe, to musisz pracować za dobrą pensyjkę.

sfrustrowana, to będe ja wtedy, kiedy będe robić coś, co kompletnie nie lubie. kasa nie jest najważniejsza. jest ważna owszem, (; ja wyżej stawiam marzenia niż kase, nie wiem jak Ty i niektóre poprzedniczki.
billiejean napisał:
Wogole nie wyobrażam sobie zarabiać w przyszłości marne 2 tysiaki co?? a co dopiero 700 zł Shocked Shocked Shocked
Rozumiem, dorywcza praca studencika to można się zadowolić groszami, ale nie stała praca w przyszłości! Shocked Shocked

groszami? .. sory, ale dla niektórych to 2 tysiaki, to dużo. w jakim Ty świecie żyjesz. Rolling Eyes marne dwa tysiące? .. zostawie to bez komentarza.czy to cos zlego? .. uwierz mi, moja matka zarabia mniej wiecej tyle, i stac ja na wszystko. doslownie wszystko.
billiejean napisał:
Zajmę się tym co przyniesie mi kasę. Po prostu. I wtedy to pokocham : ) Takie są realia.

realia? taka proźba na przyszłość Wink jak będziesz coś mówić to mów za siebie dobrze? ;> ..
Shatine, masz racje, to ryzykowane. ale uwierz mi że warto. nawet jeśli się nie załapie, to jest jeszcze mnóstwo wariantów po tych studiach. badania, itd. Wink

\\ Interpunkcja, ortografia poszła w las?
''..'', ''.?'' Poprawię to jutro, bo dzisiaj nie mam czasu.


Ostatnio zmieniony przez Morphine. dnia Śro 17:35, 08 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
billiejean
Użytkowniczka Czerwca.


Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 681
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 5/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 17:42, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:38, 09 Paź 2008    Temat postu:

Jesteś studentką.
Ja mówię o przyszłym zawodzie. Stałej pracy. Wtedy takie marne grosze nie wystarczą.
Student wyżyje za 1200 zł co??

Co do kwestii "studiowania byle tylko studiować": co komu do tego?! Przecież studia są dla niektórych nowym doświadczeniem i traktują je jak przygodę, zgłębiają swoje zainteresowania, smakują studenckiego życia, rozwijają się w pewnej dziedzinie.
Jak ktoś ma bogatego ojca, pensjonat nad morzem i sporą chatę- nie musi wcale pracować! "Pomaga" w rodzinnym biznesie.
A studiuje by jego życie było ciekawsze, by spotykać interesujących ludzi, liznąć trochę wiedzy na przedziwnych kierunkach.
Studia nie muszą być narzędziem do zdobycia dobrej pracy (chociaż takie jest moje zdanie i celem powinien być 'kasiasty' zawód).
O wiele lepiej mieć jakiegoś tam magistra niż powiedzieć tylko "prowadzę biznes agroturystyczny". Lepiej brzmi " magister inżynier...." i taki dodatek się przydaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Śro 18:12, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:38, 09 Paź 2008    Temat postu:

Morphine. napisał:
tailyweily napisał:
Jezu nie jesteśmy dziećmi, żeby wychodzić z założenia "pracuje za 700 złoty ale kocham to co robie" tak jak Plina powiedziała, to jest Polska i tyle.

i co z tego że Polska? Pojedziesz do Anglii. i co? wszędzie jest to samo. Rolling Eyes


Hahaha, skoro nie widzisz różnicy między Polską a Wielką Brytanią, to zazdroszczę optymizmu i Twojego pryzmatu, przez który patrzysz.

I co z tego?
Już samo nasze szkolnictwo świadczy o tym, że ''to z tego''.
Przeciętny Brytyjczyk na biologii o mitozie i mejozie (w zakrojonym materiale) uczy się jak ma 18 lat. Ja kułam się tego szczegółowo na pamięć rok temu (16 lat)... I tak wygląda reszta nauki w tamtym kraju... Pełen luz, bo państwo i tak bardzo dobrze się rozwija i PKB na jednego mieszkańca jest dość wysokie.

Tam na dobrą sprawę nie musisz kończyć studiów, no chyba, że coś dla przyjemności, typu "Turystyka i rekreacja".

Nie wiem czemu Morphine linczujesz kogoś dlatego, że dla niego 2 tysiaki to mało. To jest jej sprawa. Jest wychowana w dostatku i ma prawo do wygody. Nie popieram oczywiście zupełnie tego, ale mnie to nie obchodzi. Każdy ma inny szacunek dla pieniądza.

Dla mnie większość doczesnych rzeczy opiera się na mamonie, bo bez niej nie byłabym wykształcona, nie znałabym obcych języków i nie chodziłabym na korki.
A nie wierzę, że 1200 zł wystarczy na wykształcenie Twoich dzieci, a dolicz do tego jeszcze inne wydatki...

Wykształcenie kosztuje i trzeba dobrze zarabiać, żeby je mieć.
Oczywiście ja nie mówię tu o skrajnościach typu ''kupiłem sobie magistra''.


Ostatnio zmieniony przez Plina! dnia Śro 18:27, 08 Paź 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ameretat
Tancerka Snu


Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z trzeciego pudła od lewej.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 19:42, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:39, 09 Paź 2008    Temat postu:

Ja znacznie wyżej od uczucia 'robię to, co kocham' stawiam swoje potrzeby. Nie chcę przyszłości za tysiąc złotych miesięcznie, nie chcę wynajmowanego mieszkania w wieku czterdziestu lat, nie chcę oszczędzania i liczenia się z każdym groszem.
A nie wybrałam sobie łatwej drogi i sądzę, że realizacja moich planów i tak będzie bardzo męcząca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morphine.
Użytkowniczka Lipca.


Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Auf das Schloss.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 20:26, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:39, 09 Paź 2008    Temat postu:

mi jak najbardziej odpowiada, to ile zarabia archeolog ;] i to jak pracuje. do studiów, mi w istocie dość daleko, ale plany mam jasne.
Plina! napisał:
Nie wiem czemu Morphine linczujesz kogoś dlatego, że dla niego 2 tysiaki to mało. To jest jej sprawa. Jest wychowana w dostatku i ma prawo do wygody. Nie popieram oczywiście zupełnie tego, ale mnie to nie obchodzi. Każdy ma inny szacunek dla pieniądza.

aha, to teraz opowiedzenie o swojej opinii, jest linczowaniem? Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Śro 20:44, 08 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:40, 09 Paź 2008    Temat postu:

Fakt, zbyt dosadnie ujęte.
Forma opowiadania swojej opinii i ilość ekspresywizmów daje taki efekt.
Ale przyznaje, że to niefortunne określenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
billiejean
Użytkowniczka Czerwca.


Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 681
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 5/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 15:56, 09 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:40, 09 Paź 2008    Temat postu:

Morphine.
Ciebie w przyszłości będą satysfakcjonować 2 tysiące miesięcznie, mnie nie. Nie rozumiem, widzisz w tym coś złego? Dla mnie taka kwota jest śmiesznie mała, dla Ciebie styknie.
Finito.
W przyszłości zapragniesz wyjechać na wakacje, kupić samochód, mieszkanie/dom, pralkę, lodówkę.I będziesz ciułać na furę 5 lat, za 2 lata kupisz pralkę i lodówkę, a za 10 dom...
W tym czasie architekt lub dentysta 'z rozumu', kupi merca za 100tys., wyjedzie do Hiszpanii na całe wakacje, kupi drugi dom w górach.


To kwestia priorytetów. Jedni będą się cieszyć z pracy w spożywczym albo zoologicznym i tam przesiedzą resztę życia robiąc to, co kochają.
A inni chcą mieć pieniądze, szerokie horyzonty, zwiedzać świat, próbować wielu rzeczy.
Mnie osobiście nie interesuje wstawanie codziennie rano i praca za biurkiem od 8:00 do 16:00 za 1200 (np. w ZUSie) i tak przez całe życie. Ale jak komuś się to podoba to jego sprawa.
peace.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
potosia
Łoś Super Ktoś


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 1478
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Somewhere in hell

PostWysłany: Czw 18:05, 09 Paź 2008
PRZENIESIONY
Czw 21:41, 09 Paź 2008    Temat postu:

billiejean jedno praca za rozsądną kwotę, a co innego spełnianie się w niej. Wiadomo trzeba znaleźc coś za co wyżyjesz i nie będziesz musiała brac kredytów, ale jeżeli miałabym iśc na prawo tylko po to, żeby miec w przyszłości kasę, a na myśl o pracy chciałoby mi się wymiotowac to ja podziękuję. Można robic coś co się kocha, ale z pomysłem, jeżeli lubisz zwierzęta nie musisz siedziec w zoologicznym równie dobrze możesz znaleźc pracę chocby w zoo, bo pewnie tam się dużo więcej dostaje niż w sklepie, ale dalej robic to co lubisz. Wystarczy trochę pomyślec, a nie zmuszac się do robienia czegoś co Cię w ogóle nie kręci, a później pół życia narzekac na pracę, bo co z tego, że będziesz miała pieniądze jak nie będziesz się cieszyła życiem? Trzeba spojrzec na to także z tej strony Smile .
Tak poza tym to temat o studiach, a nie o pracy, więc proponowałabym założenie nowego tematu, no chyba że Plina nie ma nic przeciwko Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Pią 19:21, 10 Paź 2008    Temat postu:

Jezu ja mam takie zdanie inny takie. Wole mieć na swoje głupie zachccianki, nie wiadomo jakie figle spłata mi los i tyle ta ;/ I może lece na kase, bo bez niej to sobie moge gwizdać pod nosem -.-"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plina!
Sexi Flexi.


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 2823
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/6
Skąd: Piotrkóóóóów

PostWysłany: Pon 19:09, 13 Paź 2008    Temat postu:

Po co pracować skoro satysfakcja pieniężnej nie będziesz mieć żadnej...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shatine
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon 19:29, 13 Paź 2008    Temat postu:

Plina! napisał:
Po co pracować skoro satysfakcja pieniężnej nie będziesz mieć żadnej...?


Mischievous napisał:
Ja pierdole, nikt nie mówi tu o pracy za głodową pensje Rolling Eyes Chodzi tu o płacę za którą można się bez problemu utrzymać.


O, właśnie.

A co to znaczy "satysfakcja pieniężna"? - "zostały mi jeszcze 4 patyki, nie wiem co mam z nimi zrobić. Może w tym miesiącu pojadę na Maderę, a za miesiąc dołożę do oszczędności na hodowlę koni"? Czy jak?

W moim środowisku wszyscy zarabiają podobne sumy, nie są to kwoty wygórowane, a jakoś większość wyjeżdża w wakacje za granicę. Ja, faktycznie, nie. Nie żyję w luksusie i nie stać mnie na ubrania od Armaniego, ale idąc do sklepu nie mam problemów z tym, żeby wyszukiwać najtańsze produkty. Bez przesady, to, że ktoś nie zarabia 5 patyków na miesiąc, nie oznacza, że jest biedny -.-
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tailyweily
Najbardziej krejzi użytkowniczka.


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4080
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6

PostWysłany: Śro 7:57, 15 Paź 2008    Temat postu:

Nie mówie tu o kwotach, które pozwoliłyby mi wyjechać do Paryża na zakupy dajcie spokój już nadinterpretujecie pewne sprawy, bo chcecie postawić na swoim ;/ Mówie tu o takiej kwocie, która pozwoli mi nie martwić się co włoże jutro do garnka, czy zrobie wszystkie opłaty i czy jeszcze ew. kupie sobie potrzebne rzeczy a wy wyskakujecie z kwotami bóg wie jakimi to logiczne, że każdy by chciał zarabiać 5 tysięcy i mieć wszystko ale nik nie posądza tu kogoś o to, że jest biedny czy śpi na pieniądzach. Ja mam możliwość decydowania o swojej przeszłości więc wybiore taki kierunek, który umożliwi mi potem dobre zarobki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shatine
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Bytom

PostWysłany: Śro 13:33, 15 Paź 2008    Temat postu:

tailyweily napisał:
Mówie tu o takiej kwocie, która pozwoli mi nie martwić się co włoże jutro do garnka, czy zrobie wszystkie opłaty i czy jeszcze ew. kupie sobie potrzebne rzeczy


Ja i Misch mówimy dokładnie o tym samym ; )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
potosia
Łoś Super Ktoś


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 1478
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Somewhere in hell

PostWysłany: Czw 11:30, 16 Paź 2008    Temat postu:

Shatine napisał:
tailyweily napisał:
Mówie tu o takiej kwocie, która pozwoli mi nie martwić się co włoże jutro do garnka, czy zrobie wszystkie opłaty i czy jeszcze ew. kupie sobie potrzebne rzeczy


Ja i Misch mówimy dokładnie o tym samym ; )


Chyba wszyscy tutaj o tym mówią Smile tyle, że każdy ma inny pogląd na temat sumy zarobków, która wystarczy. Wiadomo dobrze jest miec dużo kasy i nie oszczędzac na niczym, ale jak ktoś mi mówi, że nie wyżyje za 2 tys. miesięcznie to trochę przesadza, bo ja sama mieszkam, miesięcznie dostaję jakieś 1500zł i mi to w zupełności wystarcza i na jedzenie i na opłaty i na to żeby sobie coś kupic do ubrania. Tak naprawdę Ci którzy mieszkają z rodzicami nie wiedzą ile potrzeba itd. ponieważ to rodzice martwią się o wydatki, dlatego ta kłótnia jest trochę bezsensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ameretat
Tancerka Snu


Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z trzeciego pudła od lewej.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 15:13, 16 Paź 2008    Temat postu:

Proponuję otworzyć temat za pięc lat, kiedy większośc z nas będzie na swoim i będzie mieć świadomość wydawanych pieniędzy.

Ostatnio zmieniony przez Ameretat dnia Czw 15:14, 16 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tanti
Tancerka Snu


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 1643
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Graceland
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 21:13, 22 Gru 2008    Temat postu:

Tak na marginesie to student moze wyzyc za o wiele mniej niz 1200 miesiecznie. Mi np. wystarcza 800.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ameretat
Tancerka Snu


Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z trzeciego pudła od lewej.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 21:59, 22 Gru 2008    Temat postu:

Hm, student - owszem.
Ale mając rodzinę ciężko jest ją utrzymać za 800 zł....choć nie zaprzeczam tym samym, że tacy ludzie są i naprawdę ich podziwiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tanti
Tancerka Snu


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 1643
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Graceland
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 22:36, 22 Gru 2008    Temat postu:

Ameretat napisał:
Hm, student - owszem.
Ale mając rodzinę ciężko jest ją utrzymać za 800 zł....choć nie zaprzeczam tym samym, że tacy ludzie są i naprawdę ich podziwiam.

No rodzine tak, masz calkowita racje. Ktos tam pisal o studencie to do Niego sie odnioslam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dangerous.
Tancerka Snu


Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 1955
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Heartbreak hotel.
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 22:46, 22 Gru 2008    Temat postu:

Tyle ze to jest tak, że z początku to 1200 zł czy ile tam ci wystarcza, a potem rodzina sie powieksza a twoja kasa nie.
Poza tym pieniądze są dla ludzi, ja chce mieć taką prace, żeby nie patrzeć na innych i myśleć "o ja nie stać mnie na takie ciuchy" albo "zawsze jestem gorzej ubrana". Jasne, że można mieć taką prace, w ktorej zarabiasz tyle, że starcza ci na zaspokojenie potrzeb. Ale ja wole podróżować, ubierać się i wydawać pieniądze na coś poza codziennymi potrzebami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Joyful.
Muchomorek


Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 78
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Wto 13:46, 23 Gru 2008    Temat postu:

Ameretat napisał:
Hm, student - owszem.
Ale mając rodzinę ciężko jest ją utrzymać za 800 zł....choć nie zaprzeczam tym samym, że tacy ludzie są i naprawdę ich podziwiam.



Mając rodzinę nie masz tylko swoich dochodów, ale także dochody partnera. No ewentualnie alimenty.
Więc to zupełnie inna kwestia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Madb
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: zza winkla
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 16:30, 23 Gru 2008    Temat postu:

Joyful. napisał:

Mając rodzinę nie masz tylko swoich dochodów, ale także dochody partnera. No ewentualnie alimenty.
Więc to zupełnie inna kwestia.

Tylko, że te dochody partnera (względnie alimenty) nie zawsze są.

A co do tematu - może i jestem materialistką, ale chciałabym dużo zarabiać. I móc robić co zechcę. A to, czy będę swoją pracę lubić, czy nie, jest kwestią drugorzędną. Oczywiście miło by było, ale jak miałabym do wyboru pracę "dającą satysfakcję" i te wałkowane 800zł albo 5 tysięcy i nawet te z wysiłkiem odsiedziane ileś godzin... Nie zastanawiałabym się długo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renatka90
Męczycielka klawiatury


Dołączył: 06 Paź 2015
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Pon 15:49, 28 Gru 2015    Temat postu:

W lutym kończę studia, bo wtedy mam obronę pracy mgr. Chcę założyć sklep internetowy z odzieżą outletową. Mam dostęp do tanich ubrań w UK i stąd taki, a nie inny pomysł. Zleciłam już budowę strony internetowej i z kwestii bardziej technicznych pozostała kwestia certyfikatu ssl. Rozważam certyfikat od [link widoczny dla zalogowanych] , bo oferta wydaje się być bardzo dobra. Znacie się może na takich certyfikatach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
love
Kochanka Misia Uszatka


Dołączył: 18 Lip 2014
Posty: 515
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 17:37, 28 Gru 2015    Temat postu:

Ja się niestety na niczym takim nie znam. Może poszukaj na jakichś forach biznesowych?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
balbina1
Muchomorek


Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 21:24, 04 Sty 2016    Temat postu:

A co myślicie o zawodzie detektywa? Znalazłam szkolenie [link widoczny dla zalogowanych] , wystarczy się zarejestrować i jeśli spełnione są warunki (ja spełniam z tego co widzę), można liczyć na szkolenie a nawet ofertę pracy, o ile zaskoczymy czymś organizatorów. Taka praca jest niezwykle emocjonująca i od zawsze mnie do niej ciągnęło. Może to szansa, by zarabiać na tym, co się lubi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
inazel
Dziub Dziub


Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Pią 14:54, 08 Sty 2016    Temat postu:

Dziś widziałam w DD TVN, że najgorzej mają Ci po historii oraz filozofii. Paradoksalnie na tej liście znaleźli się też tłumacze oraz ekonomiści.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
inazel
Dziub Dziub


Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Pon 13:49, 11 Sty 2016    Temat postu:

Powiem Wam, że nie macie pojęcia, gdzie traficie. Wybór kierunku to tylko jedna ze składowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dziewczyński świat! Strona Główna -> O szkole
Idź do strony 1, 2  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin